Odpowiadaj na pytania z okresu próbnego i daj mi znać, gdy ktoś zapyta o stanowiska.
Cztery od rana. Jedno to wycena na 40 stanowisk — to zadanie dla sprzedaży.
✓ Wszystkie cztery obsłużone na własnych kanałach, wycena przekazana twojemu zespołowi
Użytkownik w okresie próbnym, który ma pytanie, ma jakieś dziesięć minut cierpliwości. Pyta na czacie na twojej stronie albo przez WhatsApp, albo odpowiada na mail wdrożeniowy, albo pisze do założyciela na LinkedIn — a w większości firm to cztery różne narzędzia, z których trzech nikt nie pilnuje.
Tutaj to jedna skrzynka odbiorcza. Czat na twojej stronie, WhatsApp, Telegram, e-mail, Discord, Slack i X trafiają w to samo miejsce, a każda odpowiedź wraca kanałem, na którym napisała osoba. Agent SI przygotowuje odpowiedź z twojej własnej dokumentacji; wszystko, co pachnie pieniędzmi albo kłopotem, zamienia się zamiast tego w zadanie dla człowieka.
Czego twój zespół przestaje robić
- Pilnowania czterech narzędzi z tym samym pytaniem zadanym na cztery sposoby.
- Pisania po raz dziewiąty tej samej odpowiedzi o cenniku, limitach i SSO.
- Gubienia rozmowy, bo zaczęła się na jednym kanale, a toczyła dalej na innym.
- Ręcznego przepisywania czegokolwiek między narzędziem do obsługi klienta a CRM.
To samo konto robi drugą połowę: publikuje to, co udało się wypuścić, odpowiada ludziom z twojej dziedziny, którzy piszą o problemie, który rozwiązujesz, i wprowadza tych, którzy odpowiedzą, do pokoju projektowego, gdzie twój zespół domyka sprzedaż.
O co ludzie pytają
Czy agent SI odpowie klientowi bez naszej wiedzy?
Tylko jeśli to włączysz. Domyślnie przygotowuje szkic, a wysyła człowiek, a w pokoju projektowym nic nie wychodzi, dopóki ktoś nie powie „wysyłaj”.
Czy możemy osadzić czat w naszym własnym produkcie?
Tak — czat na stronie to fragment kodu, a te same rozmowy są dostępne przez API i jako narzędzia MCP, jeśli wolisz zbudować własny front-end.
A nasze własne klucze SI?
Pokoje projektowe działają na twoich kluczach. Agent w pokoju jest twój; my jesteśmy miejscem, w którym działa, a nie modelem, który za nim stoi.